Miała, napisać kilka rzeczy, ale normalnie aż mi słów brakuje.
To się chamstwo nazywa, albo bardziej dosadnie skurwysyństwo. Przepraszam za słownictwo, ja się zwykle tak nie wyrażam, ale zostałam doprowadzona na skraj załamania.
Chociaz może to tylko wynik tego, że lekarze w Polsce mają pacjentów głęboko w poważaniu i leją na nich.
Ja rozumiem, że baba mogła się pomylic, każdemu się to zdarza. Ale żeby przez 10 lat mi coś wmawiać? I żebym musiała teraz już do końca życia za to cierpieć?
Moi znajomi wiedzą, a kto nie wie, temu powiem. Ja jestem prawie ślepa, znaczy dużą wadę wzroku mam i noszę bryle. Znosiłam to przez ponad 10 lat, bo byłam pewna, że zrobię sobie operację i będzie dobrze. No i lekarka mi wmawiała, że jak skończę 21 lat, to spokojnie moge iść na operację.
I właśnie wczoraj byłam u lekarza, który robi te operacje, a on się bardzo zdziwił, że mnie nie przywieźli te 10 lat temu, bo owszem, do 21 laat trzeba czekać, ale nie z taką wadą jak moja i lekarka powinna to wiedzieć. I teraz jest już za późno.
Będę nosiła grube bryle do końca życia... bosko kurwa. :|