Ja rozumiem, ja wszystko rozumiem... że każą Win95 instalować, rozumiem, że trzeba było się nieźle nagimnastykować, żeby te złomy przywrócić do życia, rozumiem, że pewnie nie zdążę zrobić dzisiaj 2 prac na jutro, rozumiem...
Ale kurna, że MSOffice97 walnął się po prawie godzinie instalowania, przy 99%, tego nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem.
:-/
Ale kurna, że MSOffice97 walnął się po prawie godzinie instalowania, przy 99%, tego nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem.
:-/
Komentarze