W związku z nezrozumieniem całości eksperymentu przez niektórych czytaczy, zdecydowałam sią ów przybliżyć.

W eksperymencie brał udział mój komputer (pri. master czysty dysk, sec. master cd rom, sec. slave dysk z zawartością, m.in. lustrem dysku na pri. master z plikami win98). Nadmienię tutaj, iż na tym wysokiej klasy sprzęcie winda xp wali blu skrin ov death i restartuje :-P (celeron 400 [overclocked to 450 ołjeee :-D], 96 MB RAM itp. itd.).

Istotą całego eksperymentu było jakimś sposobem wrzucić lustro z dysku d: na c:.

Scenariusz nr.1 : Zainstalowałam win xp z płytki, którą akurat przez przypadek posiadałam, z nadzieją, że jadnak zadziała i nawet jak bedzie chodzić jak krew z nosa, to po jakichś 2 godzinach uda się wrzucić to lustro (a ja mam anielską cierpliwość xD). Ale NIEEEEE... oczywiście nie mogło zadziałać, no bo jakże by? Mission Falied.
Scenariusz nr.2 : Jak juz nie działa, to postanowiłam włączyć tryb awaryjny z wierszem poleceń i przeprowadzić akcję z podziemi :-D. Ale NIEEEEE... tryb avaryjny z wierszem poleceń też wali blu skrin ov death, bo jakże by inaczej? Mission Failed.
Scenariusz nr.3 : No to może spróbowac konsoli odzyskiwania systemu z płyty instalacyjnej? Ależ oczywiście. Fajnie, działa, wieć można przejśc do folderu z ghostem... ale NIEEEEE... odmowa dostępu O_O. Mission Failed.
Scenariusz nr.4 : Przypomniałam sobie, że ghosta i lustro mam też na płycie. Ale NIEEEEE... bo płyty z win xp nie da się wyjąć =_=;. Mission Failed.

Poszłam spać.