Stawiając serv musiałam kilka razy użyć sudo... wydało mi się dziwne, że nie chce hasła root'a... ale jakoś się tym zbytnio nie przejęłam.
Dzisiaj za to, po tym jak netstat dziwne rzeczy wyświetlał zrobiłam
sudo visudo
I moim oczom ukazała się rzecz przerażająca:
%admins ALL=(ALL) NOPASWD: ALL LOL, nie?
Dla niekumatych: znaczy to, że KAŻDY mógł odpalić cokolwiek (prog/komendę) z uprawnieniami roota na moim kompie xD

I że na forum piszą, że to niby ułatwienie ma być? No chyba dla domorosłych hakjerów.

3 komentarze

Notka trochę zbiorcza.

Cthulhu w tabletkach
Pożyczyłam od CK nowego Wędrowycza. Powiem tylko jedno: ROFL. :P

The freak show
Riel chce mieć swoją audycję w radiu :-)
Gadałam w tej sprawie z Radkiem, mam przyjść we wtorek wieczorem. Przyjdę. Już nawet wiem, co będę chciała puszczać jak mi pozwolą :-D. [accent="Romanian"]Beware of the dark side bwahahahahahahaha[/accent]

WTFTP
Chciałam być dobra dla ludu i postawić FTP, tzn najpierw chciałam ssh uruchomić, ale pomyślałam, że z tego co najwyżej CK by kożystał, a ja chiałam tak dla ogółu.
Jak zainstalowałam, to netstat pokazywał, że wszycho ok, a jak wyedytowalam plik konfiguracyjny i zrestartowałam server, to netstat stwierdzil, że nie ma servera :P

Time travel
Miałam dzisiaj o 7 mieć 2 koła z anglika. Jak ten cioł wstałam o 6 i poczłapałam na uczelnię. Dopiero jak dotarłam, to uświadomiłam sobie, że jest środa a nie czwartek. wrrrrrrrrrr... :-|
Stwierdzilam, że jak już jestem na nogach, to przejdę się do Lidla i zakupi zrobię. Ale nieeeee.... dopiero od 8 czynne. Nie chiało mi się stać i czekać 30 minut.

Teraz siedzę u siebie, piję cappucino i zastanawiam się, dlaczego netstat pokazuje, że jakieś dziwne ip'ki się do mnie podłączają, mimo, że odinstalowałam ftp. Jakby ktoś mógł zobaczyć mojego netstata i powiedzieć mi wtf, to proszę o nfo na jid. :-|

1 komentarz

Wreszcie doprowadziłam sprawę do końca. Jest nowy lay. Niestety nie robiony przeze mnie. Ale bardzo fajny.
Największy problem miałam z ustawieniem css. Dlaczego? Bo mądra głowa dopiero po jakichś 30 minutach zorientowała się, że w layoucie odwołanie jest do / a na joggerze css'y są w /files/ :P

Aha, żeby nie było, szablon na razie działa tylko na głównej :-P

4 komentarze

Nie słucham nu-metalu czy jak to się tam zwie, ale ta piosenka bardzo do mnie przemawia, a właśiwie mówi o mnie.





Memories consume
Like opening the wound
I'm picking me apart again
You all assume
I'm secure in my room
Unless I try to start again

I don't want to be the one
The battles always choose
'Cause inside I realize
That I'm the one confused

I don't know what's worth fighting for
Or why I have to scream
I don't know why I instigate
And say what I don't mean
I don't know how I got this way
I know it's not all right
So I'm breaking the habit
I'm breaking the habit tonight

Clutching my cure
I tightly lock the door
I try to catch my breath again
I hurt much more
Than any time before
I have no options left again

I don't want to be the one
The battles always choose
'Cause inside I realize
That I'm the one confused

I don't know what's worth fighting for
Or why I have to scream
I don't know why I instigate
And say what I don't mean
I don't know how I got this way
I'll never be all right
So I'm breaking the habit
I'm breaking the habit tonight

I'll paint it on the walls
'Cause I'm the one at fault
I'll never fight again
And this is how it ends

I don't know what's worth fighting for
Or why I have to scream
But now I have some clarity
To show you what I mean
I don't know how I got this way
I'll never be all right
So I'm breaking the habit
I'm breaking the habit
I'm breaking the habit... tonight

Linkin Park "Breaking the habit"

Dodaj komentarz

Wczoraj sesja u Radka, znaczy u Kambodży, ale Radek prowadził. Fajnie było, tak lajcikowo, a ja się czułam trochę dziwnie, chyba z powodu niespania ok 48h. Ale wcześniej wypite winko grzane w Retro skutecznie dodało sił.

Stwierdzam, ze eksperyment się udał, a przynajmniej ta niewielka część dpoiero przeprowadzona.
Jaki eksperyment?
Stwierdziłam, że spanie zajmuje ludziom zbyt dużo czasu. A przynajmniej mi, uczelnia, potem troche posiedze z Aniołem i spać... a gdzie tu miejsce na hobby i zabawę?
Ludzie mieliby stanowczo dużo więcej czasu i żyło by się lepiej, gdyby nie sen. Dzień możnaby poświęcać na naukę/pracę a noc na hobby/zabawę/rodzinę itp. Chociaz tacy np. Japończycy pewnie wprowadziliby 24 h dzień pracy :-)
Stwierdzam, że jak narazie mogę spac tylko co drugą noc :-)

1 komentarz

Dzisiaj na uczelni się zaśliniłam na widok kolesia z MacBookiem. Znaczy kolesia nawet nie pamiętam, ale Maczek był śliiiczny xF
Mac to dzieło szatana! "The Apple I stood for 666.66 dollars in the Byte shops for sale as of May 1976" a potem znieniali ceny, żeby nikt się nie zorientował :-]
Jako, że na razie nie stac mnie na Mac'a, to kupie sobie na allegro długopis z logiem Apple. Przynajmniej jak ktoś zapyta skąd mam, będę mogła poudawać, że z Mac Pro G5 dostałam @_@
Jestem zła. xF

22 komentarze

Nawet pełnia dzisiaj nie jest.
Anioła wygoniłam wcześnie, bo nie chciałam, żeby tu był. Było bardziej niż pewne, że zrobiłabym coś głupiego. Wymigałam się tym, że niby jestem zmęczona i chcę spać. Nie prawda, od początku wiedziałam, że spać nie będę. Jutro (dzisiaj?) mam na 7, więc spokojnie sobie z rana wyjdę. Nie będę żywa (będę nie żywa?) ale to nic. Dobrze, że nie mam współlokatorki. Wściekłaby się.
Cholera, nawet w takim stanie myślę najpierw o innych, a dopiero potem o sobie. A przecież chciałabym na kogoś nawrzeszczeć, powiedzieć, jaki jest beznadziejny, głupi i jak go nienawidzę, tak dla pozbycia sie negatywnej energii. Bardzo się dzisiaj powstrzymywałam, nawet zaprosiłam Anioła na obiad (kurczak i ryż basmati z czerwoną soczewicą), żeby trochę wyrównać moje złośliwości.
Kumulowanie uczuć w sobie sux. Mam ochotę ubrać czarną sukienkę, zrobić mocny makijaz i wyjść. Tyle, że nie ma gdzie. Do takiej Kreślarni, czy innego Kwadransu nie wparuję, bo facjata mi jeszcze miła.
Dziś łączę się duchowo z Anną Varney. Całą noc słucham Sopor Aeternus.
Czasami zdaje mi się, że mam takie swoje Ensemble of Shadows. Coraz częściej. To złe.
Wiem, co by przyniosło mi ulgę, ale obiecałam... ewentualnie jeszcze jedno, ale nie ma Go tu.
Zaczątki choroby psychicznej ( a może już stadium agonalne?). Nie dawajcie mi prozacu, bo będę miała siłę. Swoją drogą, dobry pomysł na tekst piosenki jakiegoś über mrocznego zespołu gotyckiego.

Nie dawajcie mi prozacu
Bo będę miała siłę
Skończyc co zaczęłam
Co zaczęli bez mojej zgody
Przerwać

Nie dawajcie mi prozacu
Bo to da mi siłę
I energię
By nie kochać
By nie śnić
By nie trwać
Nie istnieć


A po drugiej stronie lustra zasmuca inna rzecz. Dlaczego człowiek nie może tak po prostu przestać żyć? Nie chodzi tu o samobójstwo, tylko poprostu o postanowienie.
Czy modlenie sie o smierć to grzech? Jeśli tak, to jestem najbardziej grzeszną osobą na świecie. Tyle osób zadowolonych z życia ginie w wypadkach, wcale tego nie chcąc, więc czemu nie ja, kiedy ja naprawdę chcę. To jakiś okrutny żart chyba.
Nie chodzi o to, żeby sie zabić. Żeby to było takie proste. Ja mam za bardzo narąbane w duszy, żeby to zrobić. Jaki problem podebrac leki na nadciśnienie? Żyletki to żaden kłopot. Powiesić też mam sie na czym i gdzie.

Cicho na palcach
I cicho cicho
Idę
Obserwuję
Żywych szczęśliwych żywych
Podpatruję
Szczęśliwa żona
Mąż bije po cichu
Szczęśliwa dziewczyna
Gwałtu nie widać
Szczęśliwe dziecko
O wujku się nie mówi
Szczęśliwa ja
Co z tego
Że uśmiech
Wycięty brzytwą?



Damiś... hoop cola nie smakuje jak krew.
Z nadzieją na wieczny sen. Ja.

3 komentarze

W życiu każdej Rielki przychodzi taki czas, kiedy musi koniecznie zmienic szablon. I oczywiście musi jak zwykle cos napsuć. Zjadło mi entery i nie wiem dlaczego, wszystko jest jak zwykle. Stary szablon też tak teraz ma.

Może w końcu kiedyś zrobię swój własny szablon... ale to jak będzie mi się chciało.


Wykład z sieci:

[wykładowca] Sieci o adresach klasy A mamy 128.
[Riel] Chyba raczej mniej niż 126, bo 0.0.0.0 i 127.0.0.0 odpadają a i pewnie kilka innych też.
[wykładowca] Nie omawiamy tutaj tematu szczegółwo.
[Riel] No tak, ale po co ludzi w błąd wprowadzać? Będą żyli w nieświadomości i nie daj boże zrobią z siebie idiotów w jakiejś dyskusji.
[wykładowca] ...

4 komentarze

Od Miu'uun


* Weź pierwszą lepszą książkę.
* Otwórz na 6 stronie, znajdź 6 zdanie i wybierz 6 wyraz (jeśli zdanie jest krótsze, weź stronę 66 lub 666).
* Weź ołówek i narysuj pentagram na książce.
* Wstaw to zdanie na swojego bloga razem z instrukcją i książką źródłową.


"I doszło uszu Śiwy, że w lasach Tāragam żyje dziesięć tysięcy heretyckich kapłanów." -- "Miaisto złocistego cienia" Tad Williams

2 komentarze

"Róża"

Ma w przemijaniu człowiek
Skrwawione rozdarcie
Na zagubione przeznaczenie ponury
Jak dziecko czas oczekuje

Szalona śmierć ukradkiem karze twarz
Niczym bolesna ktoś rezygnacja
O niej śnią na zawsze oni
Dopiero teraz przypomina mi o pięknym odkupieniu martwa rozpacz

Przeszłość na żelaznych krukach idzie
Już zabija chory czas mroczną krew
Czerwona walczy na nas ze zbrodnią
Czyż nie mroczny rozpad ucieka przed nami od nocy?

Samotne rozdarcie rozpaczliwie zapomniało o nas
Cierpienie jak oni...
Umiera w jego bólu orzeł
Cierpienie szaleństwa na odkupieniu ukazuje rozdarcie

Dodaj komentarz

Riel stwierdziła, że grzejniki robia się chłodne, więc poszła zobaczyć do pieca. Okazało się, że zostało już mało (prawie wcale) drewna w środku, więc Riel wzięła się za ładowanie. Dziwnym trafem, cały żar spadł pod kratkę i... kicha, przestało sie palić w ogóle. No to Riel mądra główka myśl sobie, że trzeba rozpalić na nowo. Nic trudnego :P. Stara gazeta, troche drewienek, zapałki... zapałki.... zapałkiiiii... Generalnie poszło całe pudełko zapałek, a ta głupia #$@&%^$^&%$@@&^%%#%$ gazeta nawet się nie zapaliła... no i jak ja w takich warunkach mam egzystować? Jeszcze nie marznę, ale niedługo zacznę. Czekam na Miszę, aż wróci z próby i rozpali. Dostanie mi sie, miałam tylko dołożyć do pieca :-P
br/> To pisałam ja, wybitny podpalacz antytalent. :-P

5 komentarzy

za to, że jak trochę wypiję to dziwnie gadam, i potem niestety cofnąć się tego nie da. :-(

5 komentarzy

Tak, tak, w końcu zostałam oficjalnie suką bez serca, co widac po gif'ie powyzej. Ale od początku, to ma być notka zbiorcza.

Mass-Kotki Niektórzy się bezskutecznie opierali, żeby nie iśc i teraz nie żałują, że poszli :-) Było świetnie, ich mp3 to żadne porównanie do tego, co się mdziało na koncercie.
Szczegółowo opisywać nie będę, poprostu trzeba było być.

Krabiki
Setha już nie ma wśród nas. tracił szczypiec, wszedł pod kamień i umarł [*]. Mam nadzieje, że z Tothem będzie wszystko w porządku, bo wygląda już lepiej.

NOT ALONE
Miałam współlokatorkę, aż 2 noce wytrzymała. Chyba się przeraziła chłopaków, bo akurat tak się złożyło, że gościli u mnie 2 wieczory z rzędu. Przed wczoraj byli Anioł i Radek, a wczoraj Anioł, Radek i Kambodża + piwo, pizza i głupie filmy. Agnieszka (maoja eks lokatorka) wyszła, tylko spytała sie o której impreza się skończy, żeby mogła się spać polożyć. Powiedzieliśmy, że po dwunastej. Już nie wróciła na noc, a jak dzisiaj wróciłam z uczelni to jej rzeczy nie było. Fajnie :-P
Tak naprawdę to myślałam, że dłużej wytrzyma.

Because we know that BITCH means: Being In Total Controll, Honey!
Ale o tym to już pisałam.
A moje motto? Oh, I'm not insane, I'm a bitch :-)

over and done

Listening to [Deine Lakaien 'April Skies'][Mass-Kotki]

Dodaj komentarz

Archiwum

Kategorie

Linki

Powered by Jogger.PL and Tarski · Ported by alberht