Jest mi zimno i źle, ale cóż, tak musi być.
Cienie stały się trochę głębsze, ale jestem już duża i muszę dać sobie z tym radę.
Zerwaliśmy (no dobra, ja zerwałam), ale tak po prostu musiało być, bo tak jest uczciwiej. Za bardzo szanuję Anioła, żeby być z nim do momentu, aż by nam wszystko przeszkadzało i rozstanie nastąpiłoby za pomocą wielkiego wybuchu.
Uważam, że tak jest lepiej, ponieważ ja już nie widziałam przyszłości przed nami.
Mam nadzieje, że nie będzie z tego wielkiej tragedii narodowej (ale kurna, już przecież jest ;_; )
Oż... Dlaczego...?
No bo nie zostawiaj roweru pod kościołem bo tramwajem się nie ogolisz...
Laska, a co Ty se przedstawiałaś, a? Z jednym facetem się nie da całe życie, nie ma takich rzeczy. Masz wszelkie podstawy do szczęścia (śliczna, mądra, zdolna i w ogóle :) ), więc nie przejmuj się za bardzo. Trzym się :*
Komentarze