Jeśli ktoś jest zainteresowany, to proszę się zgłaszać do mnie, a wyjaśnię szczegóły.

Dlaczego za darmo i gdzie tu haczyk?
Haczyk jest taki, że potrzebuję trochę zdjęć na swoją stronę internetową, a przy okazji kocham robić zdjęcia, więc łączę przyjemne z pożytecznym :)
Innych haczyków nie ma, naprawdę za darmo.
Jeśli ktoś nie chce udostępniać zdjęć, to też można się dogadać :)

A co się dostaje? - Cały materiał nagrany na płytce (w żaden sposób niezabezpieczone, można wywoływać w dowolnym miejscu). Możliwy retusz wybranych zdjęć.

Zdjęcia w plenerze i w kościele.

Zdjęcia wykonuję lustrzanką cyfrową Canon EOS 450D.

Zapraszam :D

38 komentarzy

... na badziewiatość :-/
Powoli zaczyna mi przechodzić zachwyt Wrocławiem. A, sorry, nie Wrocławiem, tylko tym co się tutaj wyrabia.
Tak sobie myślałam, że duże miasto więc z usługami fotograficznymi kłopotów nie będzie, a tu figa. W kolejnym "zakładzie" albo mi nie zrobią odbitek z mojej kliszy albo wyślą (co mogę sama sobie zrobić, ale nie chcę). No nic, to jeszcze pikuś, na pewno znajdę gdzieś takie miejsce.
Niektórzy zarzucali, że moje poprzednie miejsce pracy było badziewiate, no to niech sobie wyobrażą, że trafiłam na miejsce, przy którym jest szczytem oryginalności (kuźwa, powoli zaczynam się przyzwyczajać do myśli, że jest i mam odruchy typu "ja chcę wracać").
Zaczęło się tak: Dzień Dobry, chciałabym wywołać zdjęcie z pliku. No normalnie, bez żadnych wymysłów (jak niektórzy mogliby pomyśleć, bo to ja byłam :D). Ok, może mi wywołać ale na czwartek (dzisiaj jest poniedziałek, jakby ktoś stracił rachubę). Wut?! No dobra, jak się inaczej nie da, to niech będzie.
Ja naprawdę nie marudziłam, nie było żadnego haka, po prostu zwykły plik do wywołania, przygotowany nawet tak jak ma być, no po prostu cycuś glancuś, tylko puścić na maszynie.
No ale nic, przeżyję.
Przeglądałam sobie cennik, patrzę, o, ramki są cyfrowe (to takie co się dodaje na plik, żeby "ładniej" było)... no cóż, połowa z tych "ramek" to po prostu kolorowe passepartout, które można równie dobrze zrobić w paint'cie. No dobra, powiedzmy, ale te bardziej "profeszynal" były nieostre, rozpikselowane i badziewiate, dziwię się , że ktoś chce za to dopłacać (a może i nie chce?)
Ale to był dopiero pikuś. Prawdziwy szok był dalej. Sesje zdjęciowe. Ceny takie sobie, pytam, ile czasu trwają. Pani mówi, że nie za czas się płaci,tylko za ujęcie. Ja: "0_0 ?!?"
Tym, co nie wiedzą dlaczego taka byłą moja reakcja, już spieszę z wyjaśnieniem. Robiliście sobie kiedyś zdjęcie do dokumentów, którego nie mogliście sobie wybrać? Trzasnęli jedno i się nie podobało? Na tym to właśnie polega, nie da się zrobić ładnego zdjęcia za pierwszym razie. Reasumując: nie podoba Ci się? I tak płacisz, najwyżej zapłać za następne.
Kwiatków było więcej, ale nie będę zanudzać. Nie powiem, gdzie to, bo Pani (jeszcze) mi nic nie zrobiła, zobaczę przy odbiorze zdjęcia.
Może ja poprostu mam pecha do takich miejsc, ale kiedyś znajdę swoje eldorado, z rozgarniętą i świadomą tego, gdzie pracuje obsługą :D

1 komentarz

Dzisiaj trafiłam do sklepu z antykami. Na wystawie stały wielkie aparaciki z wielkimi matówkami z tyłu. Ostrość nie była nastawiona, więc ulica widoczna byłą jako zbiór niewyraźnych plam i cieni, oczywiście do góry nogami :).
Jeśli kiedyś zobaczycie kogoś wpatrującego się w poruszające się plamki z wyrazem permanentnego orgazmu na twarzy, to ja :D

Ale ale... potem nastąpiło coś ważniejszego. Spotkałam Ją. Mrugnęła do mnie, ja do Niej i... tak, mam słabość :D I tak, właśnie we Wrocławiu spotkałam młodszą siostrę Jośki, D.
Powiedziała zabierz mnie gdzieś, spraw, że będę znowu żyć, bo teraz tylko egzystuję.
Droga D. teraz nie mogę, ale kiedyś na pewno. Nie smuć swoich pięknych oczu.

Jośka nie będzie zazdrosna, w końcu to siostry :)


Złota myśl na dziś: Jak zabraknie Ci kasy na jedzenie, to Wrocławskie gołębie czekają. Wystarczy tylko założyć glany. :P

2 komentarze

Dzisiaj przedstawiam pokój, lekko nieuporządkowany, bo dopiero się wprowadzam :)



Widok od strony drzwi :D... aha, te "trzy paski" w lewym dolnym rogu to nie moje, po prostu leżały tam w ramach szmatki, czyli tak jak być powinno :P Proszę państwa, proszę zauważyć półkę po prawej... jest fajna :P



A teraz widok w odwrotną stronę, czyli od okna :P


To tyle na dzisiaj, miałam więcej fotek, ale imageshack jakoś wolno działa :P

6 komentarzy

i proszę pani.
Jestem we Wrocławiu :D

Piszę, bo miasto jest wieeeelkie i na początek trochę się przeraziłam, ale już jest ok.

Całuję i żegnam, nie wracam :P

13 komentarzy

Archiwum

Kategorie

Linki

Powered by Jogger.PL and Tarski · Ported by alberht